Trzeba zgody polsko-polskiej

Jedyny taki koncert – kandydatów do Sejmu i Senatu
14 września 2011
Nie zmarnuj głosu, oddaj go na Byczkowskiego
25 września 2011

Wywiad z Dariuszem Byczkowskim, radnym sejmiku województwa opolskiego, kandydatem na posła z powiatu brzeskiego

– Dlaczego zdecydował się Pan kandydować na posła do Sejmu RP?

Przede wszystkim dlatego, że od lat nasz powiat nie ma swojego reprezentanta w parlamencie i czas to w końcu zmienić. Powszechnie uważa się, że jeden poseł wiele nie może uzyskać, jednak  kiedy obserwuję Opolszczyznę, to widzę, że te ośrodki, powiaty, które mają swoją reprezentację w sejmie – odczuwają to, że ich problemy są lepiej słyszalne, a co za tym idzie – lepiej się rozwijają. Poza tym uważam, że przez lata swojej pracy w różnego rodzaju szczeblach samorządu nabyłem tak dużo doświadczeń, że nadszedł ten moment, kiedy mogłem podjąć taką decyzję. No, i w końcu muszę powiedzieć, że zdecydowałem się, ponieważ uważam, że jest realna szansa, aby taki mandat dla naszego regionu zdobyć. Już od lat reprezentują nasz region posłowie z miast, takich jak Opole, Kluczbork czy Praszka. Może warto postawić na kogoś świeżego, z nową energią i innym spojrzenie?

– Jak zamierza Pan przekonać wyborców do siebie?
W całej mojej kampanii staram się przedstawić wyborcom jako kandydat ponadpartyjny. Stawiam raczej na aspekt regionalny, a nie na politykę krajową. Takie miasto, jak Brzeg, z tradycjami, z bogatą historią, gdzie przyjeżdżają ludzie z całej Polski, z zagranicy, w którym tkwi wiele potencjalnych możliwości oraz jego potrzeby, a także problemy – to właściwie jest zasadniczy element mojego programu wyborczego. Chcę reprezentować interesy naszego powiatu w sejmie. Trzeba szukać sojuszników,  mówić o naszych sprawach, zainteresować innych posłów tym, co jest dla nas ważne. Mamy na przykład problem przeprawy mostowej, może obwodnicy Brzegu, a jest to problem naprawdę naglący. Wiadomo, że nie jest to inwestycja tania, że musimy konkurować z wieloma innymi inwestycjami. Nikt nie będzie zabiegał o nasze sprawy, w takim stopniu jak to będziemy robić sami. Warto, by był ktoś, kto będzie za tymi i innymi sprawami chodził. Ponadto, nie czarujmy się – jeśli poseł jest z danego powiatu – to powiat w województwie ma większy prestiż. To znaczy, że mieszkańcy głosują tu bardziej świadomie. Brzeg ma dużo wyborców o prawicowych sympatiach. Warto, żeby ten fakt przełożył się na własną reprezentację w sejmie.

– Jak pan widzi siebie w toczącej się grze politycznej w parlamencie?

– Na ile będę potrafił, chciałbym służyć swojemu regionowi. Chciałbym pracować w komisji infrastruktury i środowiska, właśnie ze względu na przeprawę mostową, Chcę dobrze reprezentować naszych wyborców, chciałbym otworzyć biuro poselskie w Brzegu. Nie do końca podoba mi się walka Polaków z Polakami, zdecydowanie przedkładam współpracę. Głęboko wierzę w to, że wcześniej czy później presja dotrze do sejmu, że zmieni się nasza ordynacja wyborcza na jednomandatowe okręgi wyborcze. Dążymy do tego, by Polskę trochę odpartyjnić, żeby wprowadzić większą demokratyzację procesu wyborczego. Jestem zbulwersowany, że robi się z nas poligon. Powiat brzeski jest czwarty, co do wielkości na Opolszczyźnie. W Brzegu pada najwięcej głosów na PiS. My jesteśmy spychani, nie może tak być. W parlamencie powinny być reprezentowane różne środowiska, a nie szabelki. Dziś polityka zeszła za nisko i służy jedynie politycznym grom, a w tle prywatnym, korporacyjnym interesom, a nie rozwiązywaniu problemów.  Politycy stają się zakładnikami partii politycznych, korporacji, establiszmentu towarzyskiego. Dlaczego nie mówimy o konkretach? Dlatego ludzie zniechęcają się do polityki. W przestrzeni publicznej mówi się za dużo o bzdurach. Ludzi traktuje się, jak klientów reklam. Wszystko się robi, żeby frekwencja była mała. Dlaczego Polska samorządowa jest lepsza od Polski z pozycji warszawki? Im więcej demagogii, tym więcej psucia państwa.

– Jak pan widzi wsparcie ze środków Unii Europejskiej – ile straciliśmy szans na pozyskanie takich środków jako powiat? Opolszczyzna jako region radzi sobie z tym całkiem nieźle, a tym czasem my jako Brzeg i powiat czy nie mamy sobie czegoś do zarzucenia?

W latach 2013 – 2020 nie wiemy na pewno, jakie otrzymamy z UE wsparcie. Chcielibyśmy, aby było na poziomie takim jak obecnie. Wobec aktualnej sytuacji demograficznej, kryzysu finansów publicznych, długu publicznego, ubezpieczeń społecznych, a nawet kryzysu Unii Europejskiej – trzeba zakasać rękawy, trzeba doprowadzić do zgody, a nie robienie teatru. Wszyscy martwimy się o to, co będzie za 10 lat, co dalej. Nie widzę pomysłów naprzód. Trzeba zdefiniować Polską Rację Stanu na przyszłość. Trzeba innego, świeżego spojrzenia na politykę, na rzeczywistość. Trzeba zgody polsko-polskiej.

Dziękuję za rozmowę

rozmawiała: Jolanta Krzewicka